Kup 10 Groszy 1974 w kategorii Kolekcje na Allegro - Najlepsze oferty na największej platformie handlowej.
Kup: 50 groszy bez mennicy za 85,00 zł w mieście Częstochowa. Szybko i bezpiecznie w najlepszym miejscu dla lokalnych Allegrowiczów Moneta 20 gr bez znaku
50 groszy 1938. 32 260 000 szt. 50 groszy 1938 – moneta pięćdziesięciogroszowa, wprowadzona do obiegu dekretem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z 26 sierpnia 1939 r. ( Dz.U. z 1939 r. nr 78, poz. 520) [1] oraz ponownie rozporządzeniem Generalnego Gubernatora z 23 kwietnia 1940 r [2]. Krążyła w obiegu w Generalnym Gubernatorstwie [3
10 zł 1932 zzm - Głowa Kobiety - piękny egzemplarz. Nominał. 10 złotych. Rodzaj. Monety złotowe. 179, 99 zł. Produkt: 10 zł 1932 zzm - Głowa Kobiety - piękny egzemplarz. 189,49 zł z dostawą. dodaj do koszyka.
1 Grosz 1949 na Allegro.pl - Zróżnicowany zbiór ofert, najlepsze ceny i promocje. Wejdź i znajdź to, czego szukasz!
Kup teraz: 5 gr 1963 rok, bez znaku mennicy za 400,00 zł i odbierz w mieście Stargard. Szybko i bezpiecznie w najlepszym miejscu dla lokalnych Allegrowiczów.
. ORT Posty: 150 Rejestracja: 17 sty 2021, 08:13 10 groszy 1973 bez znaku mennicy Kilka dni temu umieściłem na FB i na swojej stornie artykuł nt. 10 groszówki bez znaku mennicy - słynna 10 groszówka, za którą ludzie płaca 5 cyfrowe kwoty. Link do artykułu tutaj: ... 7n-JWX98BI Ale nie o to chodzi - chodzi o interesujący komentarz który zostawił jeden z czytelników. Cytuję go poniżej w całości: Cytat I: Zastanawiam się na ile prawdopodobne jest bicie w Kremnicy tej monety. Moją uwagę zwróciły następujące kwestie: 10 groszy 1973 bez znaku mennicy ma tak samo wykrojone czcionki, jak moneta w wersji ze znakiem. O tyle to ważne, że czechosłowackie emisje monet aluminiowych co do zasady miały inne stemple niż odpowiedniki polskie. Ponadto, gdyby w 1973 roku bilo monety 10 groszowe w Kremnicy, to dlaczego moneta z 1974 roku ma zupełnie nowy wzór czcionek cyfr daty niż ww. moneta z 1973. Co więcej czechosłowackie emisje monet aluminiowych bito z jaśniejszego aluminium (patrz 20 groszy 1973, 50 groszy 1975, 76 i 78, 1 złoty 1975, 76 i 78). Monety z tego aluminium praktycznie nie patynieją i zachowują swoją jasność przez dziesięciolecia. Przedmiotowa 10-cio groszówka wygląda na bitą z aluminium typowego dla emisji polskich. Reasumując, może jednak 10 groszy 1973 bez znaku była bita w Warszawie? Cytat II: I jeszcze jedno mi się przypomniało. Analogiem do przedmiotowej 10 groszówki jest 20 złotych z Nowotką z 1976 r. Była bita ze znakiem mennicy w Warszawie i bez znaku w Kremnicy, z odmiennym stemplem awersu. Jednakże istnieje (również rzadka) odmiana tej monety bez znaku mennicy, z awersem takim samym jak dla emisji warszawskiej. Chciałbym poznać Wasze zdanie nt. temat. Nigdy w ten sposób na tę 10 groszówkę nie patrzyłem ani aż tak głęboko w temat PRL-u nie wchodziłem, ale wg mnie trop i hipoteza ciekawe, ale wymaga to napewno szczegółowego porównania monet to raz, ale jeśli czytelnik pisze o różnych odcieniach aluminium to nie wiem czy więcej nie dałoby zrobienie analizy chemicznej aluminium w monecie bez znaku i ze znakiem mennicy. mmz Posty: 2316 Rejestracja: 01 kwie 2019, 09:58 Re: 10 groszy 1973 bez znaku mennicy Post autor: mmz » 25 mar 2021, 17:10 Wg mnie to moneta wytworzona na potrzeby rynku. Pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że coś w stylu 10 złotych 1977 Mickiewicz i 5 złotych 1978. Nie kupuje bajek o cudownie odnalezionym woreczku w Kremnicy i po rozpadzie Czechosłowacji sprzedaży tych rarytasów ... tylko komu, może jakieś imię i nazwisko, choćby przedstawiciel którego Antykwariatu to nabył. To takie opowieści w stylu bajek o "mchu i paproci", że zawsze się wzruszam. I ta bliźniacza historia o 1 fenig 1917 KP. Same "harlekiny". Historia lubi się powtarzać. Aluminium jest miękkie i nie jest problemem bić w tym materiale jakiekolwiek monety. Usuwanie znaku też wchodzi w grę, ale to już mało finezyjna metoda. Tu obstawiam prywatne dobitki. Ale to tylko moje odczucia i jak ktoś chce mieć rarytas, już niestety nie unikat, bo jest tego coraz więcej, to jego sprawa i pieniądze. I bym zapomniał o monecie, która miała swoje 5 minut i na chwilę obecną zapadła się pod ziemię - to 5 groszy 1939 GG bez otworu. Slabowane przez PCGS na potęgę, dopóki, nie okazało się, że Alliexpres dostarcza niezliczone worki "mennicze" tego rarytasu. Defende Nos, Christe Salvator - Gedanum, 1577 - TPZN nr legitymacji 101 turysta Posty: 251 Rejestracja: 01 kwie 2020, 00:39 Re: 10 groszy 1973 bez znaku mennicy Post autor: turysta » 25 mar 2021, 22:52 Ja również uważam że jest to falsyfikat na szkodę się nawet o teorię że jest to wyrób warszawskiej mennicy wybity oryginalnymi stemplami i na oryginalnych krążkach, ściśle powiązany z 5 złotych 1958 (szeroka ósemka). Dlaczego teoria? Ponieważ nie posiadam takiej monety i nigdy nie miałem jej pod lupą...Brak tej monety w mojej kolekcji nie wynika z jej ceny ale z faktu że taka moneta nie została wybita na zlecenie emitenta jakim był NBP. Dlaczego wspomniałem o lupie...? Już 10x powiększenie może pokazać na lustrze monety czy stempel był czyszczony przed użyciem. mmz Posty: 2316 Rejestracja: 01 kwie 2019, 09:58 Re: 10 groszy 1973 bez znaku mennicy Post autor: mmz » 25 mar 2021, 23:11 Wg mnie to prywatna inicjatywa. Defende Nos, Christe Salvator - Gedanum, 1577 - TPZN nr legitymacji 101 turysta Posty: 251 Rejestracja: 01 kwie 2020, 00:39 Re: 10 groszy 1973 bez znaku mennicy Post autor: turysta » 25 mar 2021, 23:47 Źle się na myśli osoby z mennicy warszawskiej mające dostęp do magazynu... Jest to tylko i wyłącznie moja teoria i nikogo osobiście nie wskazuję jako winnego...Ciężkim jednak do podważenia faktem jest to że tam gdzie są pieniądze często dochodzi do zachowań patologicznych mmz Posty: 2316 Rejestracja: 01 kwie 2019, 09:58 Re: 10 groszy 1973 bez znaku mennicy Post autor: mmz » 25 mar 2021, 23:52 Skoro to rok 1973, to nawet gdyby coś, to się sprawa przedawniła, ale smrodek pozostał. Defende Nos, Christe Salvator - Gedanum, 1577 - TPZN nr legitymacji 101 turysta Posty: 251 Rejestracja: 01 kwie 2020, 00:39 Re: 10 groszy 1973 bez znaku mennicy Post autor: turysta » 26 mar 2021, 00:18 Według mnie monety zostały wybite w latach 90 ubiegłego stulecia... mmz Posty: 2316 Rejestracja: 01 kwie 2019, 09:58 Re: 10 groszy 1973 bez znaku mennicy Post autor: mmz » 26 mar 2021, 06:56 Na zdjęciach w powiększeniu były w miejscu znaku i nie tylko wypukłe kreseczki, interpretowane jako ślady czyszczenia stempla. Czyli, że nie usunięto znak, a był to dedykowany stempel. Co prawda czyszczony, czyli mógł być to stempel z odzysku, to znaczy z magazynu po usunięciu np. nalotów rdzy. W 1978 zaprzestano bić monety w ZSRR w Leningradzie. Podobno jednym z powodów było zaniżanie ilości miedzi w stopie, czyli ... takie optymalizacje technologiczne bez konsultacji ze zleceniodawcą. Może te 10 groszy 1973 bez znaku i 5 złotych 1958 z szeroką ósemką to również bratnia pomoc? W ramach czynu pracy, radzieccy towarzysze dobili nakład kilku monet kraju zaprzyjaźnionego. Defende Nos, Christe Salvator - Gedanum, 1577 - TPZN nr legitymacji 101 brodacz Posty: 2474 Rejestracja: 06 lip 2019, 17:27 Re: 10 groszy 1973 bez znaku mennicy Post autor: brodacz » 26 mar 2021, 07:18 Ja zasugeruję jeszcze jedną możliwość. Zapewne wszyscy znają Jadwigę bez monogramu. Mam kilka sztuk. Swego czasu je poprostu zdejmowałem z rynku i pewnego razu trafiłem na egzemplarz gdzie był monogram wybity może w 1/3. Daje to odpowiedź, że mamy tu do czynienia z dużą serią, która wyszła spod zapchanego stempla. Teoria moje ma jednak słaby punkt. Wszystkie znane 10gr są mennicze. Zatem albo jeszcze ludzie nie przeszukali swych zbiorów, albo faktycznie to zwykłe fejki spod dentystycznego freza. Specjalizuję się w banknotach amerykańskich. ORT Posty: 150 Rejestracja: 17 sty 2021, 08:13 Re: 10 groszy 1973 bez znaku mennicy Post autor: ORT » 26 mar 2021, 21:47 Witajcie, przyznam szczerze, że trop z biciem bez znaku w Warszawie jest ciekawy. Zaciekawił mnie trop, który jeden czytelnik przytoczył a ja na początku tego wpisu go zacytowałem. Otóż stwierdził on, że emisja 10 groszy 1973 bez znaku i ze znakiem nie różnią się między sobą krojem pisma i czcionki, natomiast na innych emisjach bitych w Warszawie i Kremnicy widać różnice. I tak na szybko zrobiłem porównanie: 20 groszy 1973 ze znakiem i bez znaku, 50 groszy 1978 ze znakiem i bez oraz 1 złoty z lat 1975 oraz 78. Okazało się, że przy odpowiednim porównaniu w powiększeniu widać różnice szczególnie w kroju czcionki i szeryfów niektórych liter oraz w niektóych elementach rysunku. Być może rzeczywiście powstały one w Warszawie, ale wydaje mi się, że jeśli była to Warszawa to mógłby wypadek przy pracy i rozpoczęcie produkcji stemplem omyłkowo nie zrobionym znakiem. Szybko to wychwycono i zabezpieczono tak aby nie weszły do powszechnego obiegu. Jeśli miałby być to "lewy proceder" to wydaje mi się, że na tym jednym bym nie poprzestano tylko podobne zależności napewno wyszłyby przy innych nominałach. ORT Posty: 150 Rejestracja: 17 sty 2021, 08:13 Re: 10 groszy 1973 bez znaku mennicy Post autor: ORT » 27 mar 2021, 21:49 mmz pisze: ↑25 mar 2021, 17:10 I bym zapomniał o monecie, która miała swoje 5 minut i na chwilę obecną zapadła się pod ziemię - to 5 groszy 1939 GG bez otworu. Slabowane przez PCGS na potęgę, dopóki, nie okazało się, że Alliexpres dostarcza niezliczone worki "mennicze" tego rarytasu. Jeśli chodzi o 5 groszy GG to owszem jest wiele falsów, ale w okresie wojny w procesie produkcyjnym też powstawały oryginalne destrukty: ... iurk%c4%85 turysta Posty: 251 Rejestracja: 01 kwie 2020, 00:39 Re: 10 groszy 1973 bez znaku mennicy Post autor: turysta » 27 mar 2021, 22:50 Ściskany materiał będzie zawsze szukał ucieczki w możliwie najłatwiejszy sposób, wiec w stronę rantu, jeśli środek blokują wypustki na stemplu. Do analizy ile materiału przy uderzeniu stempli w krążek wgniata się w środek otworu proszę zerknąć na oryginalne monety... Wobec teorii zawartej w przytoczonym przez pana linku naprzeciw siebie stają cyna przeciwko stali... meszuzel Administrator Posty: 4394 Rejestracja: 29 mar 2019, 12:21 Re: 10 groszy 1973 bez znaku mennicy Post autor: meszuzel » 28 mar 2021, 18:26 turysta pisze: ↑25 mar 2021, 23:47 Źle się na myśli osoby z mennicy warszawskiej mające dostęp do magazynu... Jest to tylko i wyłącznie moja teoria i nikogo osobiście nie wskazuję jako winnego...Ciężkim jednak do podważenia faktem jest to że tam gdzie są pieniądze często dochodzi do zachowań patologicznych Teoria mocno naciągana, bo dlaczego akurat 10 gr i ten konkretny rocznik? Przecież gdyby przyjąć taki scenariusz to dziś powinien być wysyp wszelkiego rodzaju odmian, a tego nie ma. Druga sprawa, że wszystkie przedstawione teorie dotyczące omawianej monety są nieprawdziwe. Odpowiedź jest tutaj ... Kwintesencja całego wpisu Dowiedziałem się tylko, że około roku 1993, po podziale Czechosłowacji, mennica czyściła magazyny oferując niepotrzebne już zapasy na wolnym rynku. Podobno to wtedy trafiły na rynek nasze ich było, kto je kupił? Tego się nie dowiedziałem. Wiem, że nic nie wiem - Sokrates Pozdrawiam Mariusz mmz Posty: 2316 Rejestracja: 01 kwie 2019, 09:58 Re: 10 groszy 1973 bez znaku mennicy Post autor: mmz » 28 mar 2021, 18:53 Ale czy były w tej transzy wyprzedaży 10 groszy 1973 bzm? I kto o tym wiedział? SB, UB, dzieci resortowe, ofiary transformacji? Było w Dzienniku o 19:30 w TVP? Defende Nos, Christe Salvator - Gedanum, 1577 - TPZN nr legitymacji 101 meszuzel Administrator Posty: 4394 Rejestracja: 29 mar 2019, 12:21 Re: 10 groszy 1973 bez znaku mennicy Post autor: meszuzel » 28 mar 2021, 19:06 Kto wiedział nie wiemy, ale snuć domysłów co do tej monety nie ma potrzeby. Tworzy to tylko niepotrzebny chaos informacyjny. Osoba w postaci Pana Chałupskiego jest na tyle wiarygodna, ze wiemy jak było z jej powstaniem. Druga sprawa, ze to już IIIRP i daleki jestem od snucia teorii, że dzieci czy wnuki partyjniaków ustawiali sie w kolejce po monety, które za 20 lat będą drogie. Numizmatycy i kolekcjonerzy z tamtego okresu może mieli jakiś dostęp i wiedzę jak my dziś o groszach z 2013 z mennicy RM Wiadomym jest, że powstały w Kremnicy nie jest wiadomy system dystrybucji. Ale na logię można wyciągnąć pewne wnioski. Skoro był to metal to może kupił jakiś Czesko-Słowacki Mietek i sprzedał u Rycha na skupie złomu, ale to też teoria spiskowa. Czy mogło sie tak wydarzyć? Mogło. Tylko czy można stworzyć tysiące takich wariantów .. mozna i żaden nie musi być prawdziwy. Wiem, że nic nie wiem - Sokrates Pozdrawiam Mariusz
Please enable JS and disable any ad blocker
Dbamy o Twoją prywatnośćDzięki wykorzystaniu rozwiązań takich, jak pliki cookies i pokrewne technologie oraz przetwarzaniu Twoich danych, możemy zapewnić, że wyświetlane treści lepiej odpowiedzą na Twoje potrzeby. Wyrażając zgodę na przetwarzanie danych, sprawiasz że łatwiej będzie odnaleźć Ci w Allegro dokładnie to, czego akurat szukasz i potrzebujesz. Administratorami Twoich danych będzie Allegro sp. z jak również nasi Zaufani partnerzy, z którymi stale Twoje dane zgodnie z Polityką ochrony prywatności, w tym ze względu na następujące potrzeby:Przechowywanie informacji na urządzeniu lub dostęp do nich, spersonalizowane reklamy, spersonalizowane treści, pomiar reklam i treści, opinie odbiorców i opracowanie zgody jest dobrowolne. Możesz ją w każdym momencie wycofać lub ponowić na w zakładce Dopasowanie reklam. Wycofanie jej nie wpływa na legalność uprzedniego informacji znajdziesz:Polityka plików cookiesPolityka ochrony prywatności
Ślad nad literą O uprawdopodobnia tezę, że wszystkie te monety wyszły spod jednego stempla awersu. Inne szczegóły (litery z ozdobnymi wcięciami) wskazują na zmiany na stemplu. Moim zdaniem, zmiany zbyt istotne, by można było przypisać je zużyciu stempla. Gdyby zresztą miało to być zużycie, to monet powinno być znacznie więcej. Pozostaje więc ingerencja w stempel, a to (moim zdaniem) byłoby równoważne z dłuższym okresem dzielącym wybicie monet pokazanych przez "Zmeczonego".Jest jeszcze jeden, oprócz skazy nad O, szczegół zdający się świadczyć o biciu jednym stemplem - uszkodzenie na lewym (heraldycznie) skrzydle - jest na obu monetach. Zaznaczyłem na widocznych, powtarzalnych uszkodzeń prowokuje tezę, że 10 gr. 1973 bez znaku mennicy wybito nie w roku 1973, bo wtedy uszkodzeń na narzędziach być nie powinno. Prawdopodobne może się wydawać więc, że monety te wybito później, być może korzystając z zamieszania, jakie musiało być związane z przystąpieniem do bicia monet podenominacyjnych na przełomie 1989/ widzę największą niekonsekwencję - brak logicznego planu biznesowego. Jeśli zamiarem miało być wyprodukowanie cennych rarytasów, to dlaczego te monety trafiły do worków w magazynie i dopiero stamtąd na rynek. Zarobili spostrzegawczy handlarze i kolekcjonerzy, ale co mieli z tego wykonawcy, którzy niemało przecież musieliby ryzykować? Można oczywiście przyjąć, że "genialny plan" nie wypalił, bo został zdekonspirowany, albo z jakiegoś powodu przepadła możliwość wyniesienia monet z mennicy. A może rozwiązanie jest inne? Może w roku 1973 ktoś omyłkowo założył w prasie nie stempel, tylko roboczą patrycę, taką bez znaku mennicy jeszcze. Bo schemat produkcji to: model (pozytyw), patryca pierwsza (negatyw), matryca/matryce pierwszego rzędu (pozytyw), patryce drugiego rzędu (negatyw), matryce drugiego rzędu (pozytyw) ... patryce robocze (negatyw), matryce robocze (pozytyw), stemple (negatyw). Znak menniczy dobijano puncą na narzędziach negatywowych. Im odleglejszych od modelu, tym rosło prawdopodobieństwo istnienia wariantów różniących się ułożeniem znaku mennicy. Po uzbrojeniu prasy w stemple zawsze przeprowadza się próbny rozruch - tłoczona jest niewielka partia poddawana kontroli przed uruchomieniem normalnej produkcji. Zorientowano się, że coś jest nie tak, maszynę przezbrojono, a monety...?Po co komuś robić problemy, raportować, może winowajca był dobrze ustawionym członkiem zakładowej organizacji partyjnej, albo czyimś szwagrem, zięciem itp? Lepiej dosypać je do worka z normalną produkcją i wszyscy będą te teorie mają jeden słaby punkt - dlaczego użyto dwóch różnych stempli? Pod jednym względem różnych (kształt liter), identycznych pod innym (uszkodzenia). Moim zdaniem lepiej broni się teoria omyłkowego bicia w 1973. Różnice kształtu liter można wtedy wytłumaczyć użyciem (omyłkowym) patryc z różnych pokoleń. Ta bliższa modelowi miała ładnie wyprofilowane litery, na tej późniejszej te szczegóły zaniknęły.
Brak znaku polskiej mennicy pod prawą łapą orła na awersie wskazuje jednoznacznie, że moneta ta nie została wybita w warszawskiej Mennicy Państwowej. Przez wiele lat wśród badaczy i kolekcjonerów krążyły legendy o wybiciu tych monet w mennicy w Leningradzie. Jednak obecnie przyjmuje się, że do produkcji 10-groszówek z 1973 r. bez znaku mennicy pod łapą orła doszło w słowackiej mennicy w Kremnicy. Niestety, na razie wydaje się, że nie zachowały się żadne dokumenty, z których wynikałyby: cel całej emisji, jej nakład ani też to, kiedy dokładnie i na czyje zlecenie wybito te tajemnicze monety. Dziesięć groszy z 1973 r. bez znaku mennicy niezmiernie rzadko pojawia się na aukcjach, a jeżeli jest już oferowane, to ostatecznie osiąga astronomiczne ceny, często wręcz nieosiągalne dla zwykłego kolekcjonera monet PRL-u, np.: w 2007 r. było to 6 600 zł (10. Aukcja PDA), w 2015 r. 7 890 zł (archiwalna aukcja Allegro), w 2016 r. 9 223 zł (archiwalna aukcja Allegro), w październiku 2020 r. aż 24 282 zł (26. Aukcja ANMN). Dotychczas wszystkie egzemplarze, które pojawiły się na rynku, były w idealnym stanie zachowania. Świadczy to o tym, że monety te nigdy nie trafiły do obiegu i pośrednio potwierdzają plotkę, jaką usłyszał Jerzy Chałupski, specjalista monet PRL-u, że w 1993 r. po podziale Czechosłowacji doszło do czyszczenia magazynów mennicy w Kremnicy i wtedy to wyprzedano znajdujące się tam i w żaden sposób nienaruszone polskie 10-groszówki z 1973 r. bez znaku mennicy. Warto przeczytać również: Monety kolekcjonerskie PRL-u. Jeden złoty 1957 z 1957 r. została wprowadzona do obiegu 27 czerwca 1957 r. na podstawie zarządzenia z 11 czerwca 1957 r. Razem z wyemitowanymi w tym samym momencie monetami o nominałach 20 i 50 groszy stanowi pierwszą monetę, na której pojawiła się nazwa naszego państwa jako Polska Rzeczpospolita Ludowa. Wizerunek samej monety, a także jej parametry w zasadzie odpowiadają monetom wybitym w 1949 r. w alupolonie (stop kilku metali, głównie aluminium) – mają identyczne: średnicę, wagę i wygląd rewersu. Różnica jest jedynie po stronie awersu, gdzie w miejscu poprzedniej nazwy państwa w formie RZECZPOSPOLITA POLSKA pojawiło się słowo – „ludowa”. Projektantami monety byli słowaccy medalierzy: Andrej Peter (awers) oraz Josef Koreň i Anton Hám (rewers).
10 groszy 1974 bez znaku mennicy